Südamerika, Chile, Patagonien, Pucon, ein Sessellift auf dem Vulkan Villarrica

Villarrica to jeden z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie. Wznosi się na wysokość 2840 m n.p.m, a jego ostatnia erupcja nastąpiła zaledwie kilka miesięcy po tym, gdy znalazłam się na jego szczycie.

 

Jednocześnie jest to jedna z największych atrakcji turystycznych Chile. Każdego roku mnóstwo ludzi z całego świata zdobywa się na ogromny wysiłek i próbuje zdobyć dymiący szczyt. Mi się udało.

31 stycznia 2015 r. stanęłam na szczycie i było to jedno z ciekawszych przeżyć w całej mojej podróżniczej historii. Poniżej zebrałam kilka najbardziej przydatnych informacji, dla każdego kto również wybiera się w tamte strony i ma ochotę zajrzeć do krateru.

Dojazd

Bazą wypadową do zdobywania wulkanu jest miasteczko Pucon, położone w regionie Araucania w Chile. Można tu dojechać autobusem z Santiago (11-12 godzin). Kursy są dość często więc nie ma potrzeby wcześniejszej rezerwacji. Jadąc z północy można się przesiąść w Temuco, a z południa – w Puerto Montt lub w Valdivia. Do Pucon można się również dostać samolotem.

Pogoda

Wspinaczki na wulkan nie odbywają się każdego dnia. Niezbędne do trekkingu są dobre warunki atmosferyczne czyli brak opadów śniegu i silnego wiatru. Pogoda w Pucon jest jednak bardzo kapryśna i warto zarezerwować sobie kilka dni na wypadek gdyby aura nie sprzyjała. Pogodę najlepiej sprawdzać tu.

W drodze na szczyt 1

 Wyposażenie

W zasadzie wszystko czego będziesz potrzebować dostaniesz w plecaku od agencji – wodoodporna kurtka, spodnie z pieluchą, kask, stuptuty, buty, kolce, czekan i plastikowe jabłuszko :). Polecam założyć termoaktywną bieliznę, a dobierając odzież trzymać się zasady „na cebulkę”. Im bliżej szczytu, tym naturalnie chłodniej. Do tego dochodzą mroźne wiatry i wszechobecny śnieg zalegający powyżej 200 m n.p.m. Warto też zabrać okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem UV oraz wodę i prowiant.

Sprzęt

Wybór agencji turystycznej

Nie ma możliwości wspinania się na wulkan na własną rękę. Przynajmniej teoretycznie. Aby uzyskać zgodę na samodzielne wejście musisz dostarczyć do lokalnego oddziału CONAF dokumentację, która udowadnia Twoje kwalifikacje. Jak to wygląda w praktyce, nie wiem. Słyszałam natomiast, że da się zrobić, ale wymaga sporego zapału i determinacji.

Dla osób bez doświadczenia dość istotny jest wybór właściwej agencji turystycznej, która zaprowadzi grupę na szczyt i przede wszystkim bezpiecznie ją z niego sprowadzi.

Na rogu  ulicy Palguin i alei O’Higgins znajduje się Informacja Turystyczna, w której można znaleźć książkę z opiniami ludzi, mającymi ten trekking za sobą. Przed podjęciem decyzji warto do niej zerknąć. Można tam znaleźć wiele przydatnych informacji na temat nie tylko na temat lokalnych agencji, ale i konkretnych przewodników.

Przygotowanie fizyczne

Choć teoretycznie nie jest wymagane żadne przygotowanie górskie ani wspinaczkowe, trekking na ten wulkan jest mocno wyczerpujący. Osoby bez żadnego doświadczenia powinny być świadome tego, że trasa na szczyt cały czas wiedzie stromo pod górę i można ją porównać jedynie do wspinaczki po schodach non stop przez ok. 5 godzin. Sądzę, że osoby o słabej kondycji fizycznej mogą mieć niemały problem z dotarciem do samego krateru. Z mojej dziesięcioosobowej grupy 2 osoby musiały zawrócić w połowie drogi. Ich kondycja i wydolność organizmu niestety nie zdały tego egzaminu.

Wyciąg

U podnóża wulkanu znajduje się wyciąg krzesełkowy, którym można sobie skrócić wspinaczkę o 1-1,5 godziny. Kolejka kończy bieg mniej więcej w miejscu, gdzie zaczyna się śnieg. Nie korzystałam, ale polecam osobom, które nie mogą się pochwalić zbyt dobrą kondycją fizyczną. Droga do granicy wiecznego śniegu jest pełna kamieni i sypkiej ziemi. Potrafi zmęczyć zanim na dobre rozpocznie się wspinaczkę. Koszt wyciągu w 2015 r. wynosił ok. 12 USD.

W drodze do pierwszej bazy

 

1 Comment

Leave a Comment

Your email address will not be published.