MALTA LINGUA

Jeśli tak jak ja należycie do grona osób, które nie lubią bezczynności nawet podczas wypoczynku – ten post jest dla Was. Kochacie podróże, starożytne zabytki i słońce, a to wszystko otoczone turkusowym bezmiarem morza? Lubicie być aktywni nie tylko fizycznie ale również umysłowo? Zapiszcie się na kurs angielskiego na Malcie! Przyjemne z pożytecznym nabiera w tym miejscu nowego znaczenia.

Biorąc pod uwagę to, że podczas moich podróży ten temat przewija się praktycznie zawsze i wszędzie, aż sama się sobie dziwię, że jeszcze nie pisałam o językach.

Warto mieć do nich serce, warto mieć kopa do nauki, warto widzieć sens w ich przyswajaniu. Niestety szkoła w większości przypadków, przez długie lata, zmusza do bezrefleksyjnego patrzenia na języki jako na kolejny przedmiot do wkucia. Rzadko kto pamięta wtedy o realnej wartości jaką niesie ze sobą taka nauka. I te klapki na naszych oczach zostają bardzo długo. U niektórych osób na całe życie.

Mając głowę na karku, ręce chętne do roboty i język albo nawet kilka w gębie, na świat patrzy się zupełnie inaczej. Jeśli nie ograniczają Was obowiązki rodzinno-zawodowe i nagle, w jednej chwili zapragniecie zmienić swoje życie, zrobić roczne wakacje od codzienności albo zostać kelnerem na Karaibach najzwyczajniej w świecie możecie to zrobić. Teraz. Zaraz. Nie musicie narzekać i gnuśnieć z bezsilności. Świat stoi tuż za drzwiami. Kluczem do niego jest znajomość języków.

shutterstock_285805748

Wpływy brytyjskie ciągle żywe na Malcie

Nie o tym jednak chciałam napisać. Fakt, że w dzisiejszych czasach języki znać trzeba jest niezaprzeczalny i nie mam zamiaru Was do tego przekonywać.

Ale nie czarujmy się. Nauka języka to proces żmudny i długotrwały. Każdy wie, że musi, ale nie każdemu się chce nauczyć i nie każdy znajdzie w sobie wystarczająco dużo zaparcia, aby to robić. Na szczęście w tym przypadku można połączyć przyjemne z pożytecznym.

Podróżujcie. Wyjeżdzajcie za granicę. Zagadujcie tubylców. Nawiązujcie nowe znajomości i łapcie właściwy akcent. Uczcie się języków jednocześnie dobrze się przy tym bawiąc i relaksując.

Idealnym przykładem takiego kompleksowego pomysłu na udane wakacje jest niewielki archipelag położony na Morzu Śródziemnym – Malta.

Edyta 5

Jedna z nielicznych piaszczystych plaż na Malcie

Byłam, widziałam i wróciłam rozczarowana.

Rozczarowana, że urlop tak szybko minął. Malta po prostu mnie urzekła.

Cały archipelag to raptem kilka okruchów lądu rozrzuconych gdzieś w połowie drogi pomiędzy zabytkową Europą a egzotyczną Afryką. Wspaniała pogoda przez cały rok, krystalicznie czysta woda i błękitne laguny to chyba najbardziej znane atrybuty tego neiwielkiego państewka. I to one co roku przyciągają na wyspy tysiące turystów.

Edyta 8

Blue Lagoon na wyspie Comino

Edyta

Typowy maltański port

Nie wspominałabym jednak o Malcie gdyby nie jeden ważny szczegół. Otóż jednym z języków urzędowych jest tutaj ANGIELSKI – chyba najbardziej dziś rozpowszechniony i pożądany język świata.

No a teraz dodajcie dwa do dwóch i przyznajcie sami czy istnieje lepsze miejsce na świecie (z naszego polskiego punktu widzenia), gdzie można połączyć przyjemne z pożytecznym?

Otóż nie! Malta to idealne rozwiązanie dla wszystkich spragnionych wakacji i wiedzy. Wiedzy historycznej, wiedzy z zakresu nurkowania czy wiedzy językowej.

Nie raz i nie dwa byłam mimowolnym świadkiem rozmów osób, które przyjechały tutaj na kurs angielskiego. Z jedną z nich udało mi się nawet porozmawiać.

Anita to sympatyczna zootechnik z Poznania.

Anita 1

Anita w drodze na zajęcia

Na Maltę przyjechała, by podszkolić angielski, bo jak sama mówi „(…) bo jest mi potrzebny w pracy zawodowej i dla własnej satysfakcji“. Choć zarówno slużbowo jak i prywatnie zwiedziła spory kawalek świata szczególnie urzekła ja wyspa Gozo i pocztówkowy wręcz krajobraz z widokiem na Azure Window. Kilka tygodni na wyspach minęło jednak jak z bicza strzelił. Lekcje angielskiego do południa, a potem zwiedzanie i plażowanie zamieniły tygodnie w dni, a dni w godziny.

Choć na Macie wręcz roi się od szkół językowych, Anita wybrała MALTALINGUA.

Images-Rene Rossignaud

Typowa maltańska zabudowa

Kiedy zapytałam dlaczego – odpowiedziała, że „o przyjeździe (…) zdecydowała bardzo pozytywna opinia kolegów z pracy, którzy mieli okazję odbyć w tej samej szkole kurs angielskiego w poprzednim roku“. Na pytanie czy poleciłaby ją dalej bez wahania mówi – „TAK“.

„Szkoła języka angielskiego MaltaLingua zapewniła mi przede wszystkim rewelacyjną atmosferę na zajęciach grupowych. Prowadzący doskonale dostosowali materiał do poziomu zaawansowania grup, zarówno pod kątem konwersacji jak i ćwiczeń gramatycznych(…)“ – dodała po chwili.

Images-Rene Rossignaud

Nauka wre!

Anita bardzo ciepło wypowiada sie również o kadrze nauczycielskiej. Mówi o niej „wielonarodowościowa i kompetentna, a przy tym kreatywna i bardzo życzliwa“. Z pewnością dzięki temu miała możliwość osłuchać się z akcentem i wymową w różnych wydaniach, co jak dla mnie jest ogromnym atutem. Przecież nie od dzis wiadomo, że amerykański to nie brytyjski, a Australijczyk niekoniecznie dogada się z Kanadyjczykiem.

Bardzo sobie cenię kurs intensywny i zajęcia face to face, co dało mi możliwość indywidualnej pracy z nauczycielem (…). Zajęcia były ciekawe i nie męczące. Dzięki temu miałam później dużo siły na „łapanie“ opalenizny“ – dodaje z chytrym uśmiechem Anita.

IMG_1710

Zajęcia face-to-face

Ucyniowie na szkolnym dachu

Po zajęciach czas na relaks

Brzmi nieźle, prawda?

To teraz chciałabym poznać Wasze opinie. Przemawia do Was taki sposób nauki języków obcych czy jednak wolicie tradycyjne wkuwanie słowek z książką przed oczami? Ja chyba wolę ten pierwszy.  Ale moje zdanie się nie liczy. Jestem uzależniona od podróży i od słonecznych wysp.

Zapamiętajcie jednak na koniec.

Życie jest zbyt krótkie, żeby nie mówić przynajmniej w kilku językach 😉

15 Comments
  • Kamil

    W takich warunkach mozna sie uczyc i bawic jednoczesnie. Zdecydowanie wole taki sposob nauki. Piekne fotki! pozdrawiam

    Sierpień 3, 2015
  • A ja mam nieco inne zdanie o Malcie i uczeniu się tam angielskiego. Zamieszczam dla poszerzenia pola widzenia – proszę mnie nie mordować 😉 http://www.masaperlowa.pl/10-powodow-dla-ktorych-lepiej-nigdy-nie-leciec-na-malte/

    Sierpień 22, 2015
  • Świetny pomysł! W takiej scenerii uczyć się angielskiego? Bajka!

    Wrzesień 15, 2015
  • Też się zastanawiałam czy nie pojechać na Maltę ze względu podszkolenia angielskiego. Jednak czytałam różne opinie i powiem, że Twoja jest pierwszą pozytywną 🙂 .. Również staram się podróżować, ale nie umiem przełamać tej blokady językowej ;/

    Wrzesień 26, 2015
  • Fajny pomysł z tym angielskim, na pewno w takiej scenerii łatwiej się skutecznie pouczyć 🙂

    Listopad 12, 2015
  • witam cieplutko wszystkich 🙂
    ja zglebiam tajniki wloskiego we Wloszech. Przyjechalam tutaj jako wolontariuszka. Otrzymuje jedzenie i nocleg za darmo w zamian za 4-5 h pracy dziennie 🙂 super pomysl. na nauke, na zwiedzanie i poznawanie nowych ludzi. jesli ktos z Was chcialby w taki sposob skosztowac zycia, to zapraszam na moj blog 🙂

    https://lifeinprogress528.wordpress.com/

    pozdrawiam
    md

    Listopad 13, 2015
  • Zgadzam się, języki niezbędne. Ja nauczyłam się płynnego słowackiego bez szkoły, po prostu mieszkając w kraju (do tego stopnia, że większość ludzi myśli, że jestem nativem), angielski znam od dziecka, obecnie piłuję hiszpański i bardzo żałuję, że nie mogę wyjechać na kurs językowy do Hiszpanii (gdzie pewnie nauka poszłaby z zawrotną prędkością), pozdrawiam 🙂

    http://blotowlosa.com/

    Grudzień 4, 2015
  • Wow, Malta! Chciałbym tam kiedyś pojechać. Wygląda mega atrakcyjnie!

    Styczeń 22, 2016
    • Niby taki niewielki kraj, który nie wyróżnia się zbyt bardzo z pozoru, a tutaj takie coś! 🙂

      Styczeń 27, 2016
    • Mały, ale wariat 🙂

      Luty 3, 2016
  • Świetny sposób na naukę języka! I piękne zdjęcia, Malta jest cudowna.
    Ja uwielbiam podróże w nieznane i ostatnio zaplanowałam taką wyprawę z http://www.adventure24.pl/ 🙂

    Luty 3, 2016
  • A właśnie zastanawiałem się, gdzie oprócz UK można poćwiczyć angielski, o Malcie nie pomyślałem. Teraz chcę tam pojechać! Dzięki za inspirację :D.

    https://podrozeeuropejskie.wordpress.com

    Luty 11, 2016

Leave a Comment

Your email address will not be published.