ON THE WAY

350 dni deszczowych w roku, podkreślająca swoją odrębność lokalna społeczność, dobre asfaltowe drogi i ogólnie panująca drożyzna. Uzbrojona w oręże wykute z wiedzy zasłyszanej tudzież wyczytanej w internetach ruszyłam na podbój najbardziej znanego archipelagu Chile. Wybrałam tę trasę, bo była łatwiejsza....

SANTIAGO

Nie wyobrażam sobie mieszkać z dala od wielkiego miasta, ale paradoksalnie na dłuższe wyjazdy wybieram miejsca, gdzie to człowiek ustępuje naturze, a nie odwrotnie. Metropolie mnie męczą. Wysysają energię i osaczają nadmiarem WSZYSTKIEGO. Dlatego wybrałam Chile. Tutaj przyroda gra pierwsze...