MUNA

Co można przywieźć z wyprawy nad wysokogórskie jezioro Titicaca?  Setki fotografii, oczy wytrzeszczone ze zdziwienia, smak trzcinowego banana i grillowanego pstrąga, indiańskie bransoletki i boliwijski stempelek w paszporcie. Można też zabrać ze sobą miętowy zapach andyjskich ziół…   

 A na imię jej Minthostachys mollis

Muña to roślina krzewiasta rodem z Ameryki Południowej (Boliwii, Kolumbii, Ekwadoru, Peru i Wenezueli). W dogodnych warunkach osiąga 80-120 cm wysokości. Jej łodygi rozgałęziają się od podstawy i wypuszczają małe, soczyście zielone listki, kwiaty są białe i zebrane w niewielkie grona. Krzew ten rośnie na wysokości 2700 – 3400 m.n.p., a jego uprawa jest rozpowszechniona głównie w regionach andyjskich, zwłaszcza w Apurimac, Ayacucho, Cusco, Huancavelice i Puno. W Ameryce Południowej znana jest pod różnymi nazwami takimi jak np. Huaycho czy Ismuña.

Remedium na wszystko

Herbatki z liści i kwiatów tej rośliny są w rejonach andyjskich traktowane jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości jelitowo-trawienne. Muña ma właściwości wiatropędne jest więc wskazana dla osób cierpiących na wzdęcia, w szczególności dzieci, choć można ją stosować u osób we wszystkich grupach wiekowych. Pomaga eliminować pasożyty jelitowe i jest jednocześnie wspaniałym środkiem na objawy choroby wysokościowej. Roztarte w dłoniach liście, wdychane głęboko przez kilka minut pomagają pozbyć się problemów z oddychaniem i rozpraszają zawroty głowy oraz pomagają w odblokowaniu górnych dróg oddechowych.

Muña zmniejsza uciążliwość chorób oczu (zaćma, krótkowzroczność i zwyrodnienie plamki żółtej) oraz pomaga zachować ostrość widzenia, jej liście są również stosowane w leczeniu złamań, zwichnięć, a nawet nowotworów! Z uwagi na wysoką zawartość białka i niesamowicie przyjemny, odświeżający zapach od wieków krzew ten jest niezbędny w kuchni andyjskich Indian i rolników.

Olejki eteryczne z tego krzewu są także wykorzystywane do zwalczania wszy i pcheł, jak również robaków ziemniaków i kukurydzy, a także ślimaków w uprawach warzyw oraz zewnętrznych pasożytów bydła. Muña nadaje się także do rozpylania na owady takie jak moskity czy muchy.

Jak, gdzie, za ile?

Po raz pierwszy spotkałam się z tą niesamowitą rośliną na Isla del Sol – niewielkiej wysepce po boliwijskiej stronie jeziora Titicaca. Nasz indiański przewodnik zerwał kilka gałązek krzewu i roztarł w dłoniach jego maleńkie liście. Chyba nigdy nie zapomnę tego cudownie świeżego miętowo – ziołowego zapachu. Wspaniale inhalował płuca i przyjemnie orzeźwiał. Decyzja o zakupie pokaźnego zapasu herbatki zapadła jeszcze tego samego dnia, kiedy miałam okazję skosztować mate de muña – naturalnego naparu ze świeżych liści i gałązek. Doskonała po sycącym posiłku, idealnie sprawdza się teraz w mojej domowej apteczce.

Muña w Europie nie występuje, ale nie trzeba od razu jechać do Ameryki Południowej, aby móc korzystać z jej dobroczynnych właściwości. W sieci można znaleźć mnóstwo sklepów prowadzących sprzedaż produktów zawierających muñę, poczynając od czystych ziół, herbatki ekspresowej, poprzez szampony, odżywki, mydła, kremy, na olejkach eterycznych kończąc.

Jak mawiał J.J. Rousseau: „Istnieje jedna księga otwarta dla wszystkich – przyroda”. Może zatem warto zacząć ją czytać 🙂

No Comments
  • Joanna

    Hej, gdzie konkretnie można kupić produkty o których piszesz?:)

    Listopad 22, 2015

Leave a Comment

Your email address will not be published.